Anna Sikora

Anna Sikora

  • Data urodzin: 24 czerwca, 1982
  • Choroba: Endometrioza IV st.
  • Cel: Pomoc i wsparcie

Ania... Od wielu lat żyje z bólem… Mimo to pracuje i stara się, aby jej cierpienie nie wpływało na innych. Uśmiecha się i przez większość czasu ukrywa chorobę. Są jednak dni, gdy nie ma już sił...

Od ponad roku regularnie odwiedza Oddziały Ratunkowe i Szpitale. Połowę ubiegłego roku spędziła na L4, ponieważ nie była w stanie funkcjonować. Do tej pory wraz z mężem wydali kilkadziesiąt tysięcy złotych na wizyty lekarskie, rezonanse, badania i leki, a lekarze wszystkich możliwych specjalizacji rozkładali ręce. Kilka miesięcy temu usłyszała w końcu diagnozę – Endometrioza. Na początku nie wiedziała czym jest choroba, której sama nazwa nie kojarzy się z cierpieniem… Dostała hormony i żadnej informacji co robić dalej. Zaczęły się poszukiwania.

Trafiła na grupy dziewczyn zmagających się z tą chorobą i w końcu znalazła lekarza specjalizującego się w leczeniu Endometriozy, a po kolejnych wizytach i szczegółowych badaniach dowiedziała się z czym musi się zmierzyć. Endometrioza IV stopnia głęboko naciekająca z licznymi guzami — rozrosła się w jej brzuchu jak nowotwór. Organy Ani są pozrastane i powykręcane, a wewnątrz panuje ciągły stan zapalny. Choroba nadal postępuje i zajmuje kolejne narządy. To wszystko powoduje niewyobrażalny ból, nie tylko fizyczny...

Na początku lipca dowiedziała się, że guzy są zlokalizowane w takim miejscu, że nie ma już czasu do stracenia. Choroba zaatakowała z taką mocą, że potrzebna jest pilna operacja ratująca życie! Niestety w Polsce jedyna klinika, która byłaby w stanie  zoperować, ma terminy na przyszły rok, a  tego może nie doczekać... Dzięki pomocy osób, które także chorują na endometriozę znalazła miejsce, w którym lekarze podejmą się tej trudnej operacji w szybkim czasie. Jest szansa, aby dalsze życie nie było obciążone bólem i bezsilnością.
W szpitalu św. Józefa w Dortmundzie ustalono już termin operacji na 26.08.2020r , na którą udało się już zebrać środki, jednakże po operacji konieczne będzie szybkie włączenie terapii żywieniowej, fizjoterapii oraz co 3 miesiące wizyty kontrolne w Warszawie i Dortmundzie, co wiąże się z dużymi wydatkami .
Choroba odebrała Jej już wiele radości, czasu i pragnień, ale życie jeszcze się nie skończyło… Chce żyć dla swojej  rodziny, dla bliskich, dla świata! Żyć, bo tak dużo jeszcze chciałaby zrobić.

Dlatego Ania zwróciła się do Naszej fundacji o pomoc i wsparcie.

 

chcę pomóc