Paweł Rek

Data urodzin:
2005-06-04

Choroba: stan po zerwaniu drenu i ucisku płynu mózgowo-rdzeniowego na czaszkę


W pierwszych miesiącach życia Paweł przeszedł zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, wskutek czego operacyjnie założono dziecku zastawkę komorowo-otrzewną. Dalszy rozwój chłopca był prawidłowy, nie wystąpiła żadna poważna choroba i nic nie wskazywało na tragedię, która miała niebawem nadejść.

12 czerwca 2018 roku podczas wycieczki szkolnej Paweł źle się poczuł, wystąpiły silne bóle głowy. W czasie powrotu do domu jadąc autobusem komunikacji miejskiej, samopoczucie chłopca było coraz gorsze, pojawiły się wymioty. Wraz z kolegą opuścili pojazd, aby jak najszybciej udać się do domu, jednak z minuty na minutę stan nastolatka się pogarszał – omdlenia, brak sił, majaczenie. Przyjaciel natychmiast zadzwonił na numer alarmowy 112 i wezwał pomoc, jednak odmówiono przyjazdu twierdząc, że to tylko głupi żart młodych ludzi.

Zaalarmowany dzielnicowy ponownie zadzwonił po pogotowie, na miejsce została wezwana również matka chłopca, która przeczuwała, że takie symptomy mogą oznaczać uszkodzenie zastawki. Informacja ta jednak nie przekonała lekarza, który stwierdził, że nic poważnego się nie dzieje a matka panikuje. Pomimo wielokrotnych usilnych próśb o zabranie chłopca do szpitala – odmówiono.

Chłopiec wraz z mamą pojechał więc do domu. Jego stan stale się pogarszał, nie ustępowały wymioty i tracił przytomność. Matka wezwała karetkę, przyjechał ten sam zespół, który pojawił się za pierwszym razem. Pomimo tego, iż lekarz na karcie napisał, że chłopiec symuluje, po długich protestach rodziców Pawła zabrano do szpitala, jednak niespiesznie – nie włączono sygnału aby szybciej dojechać do celu i nie tracić czasu w ulicznych korkach.

Lekarze z rybnickiego szpitala niezwłocznie sprowadzili helikopter, by Paweł mógł jak najszybciej znaleźć się w klinice w Katowicach. Tam rozpoczęła się walka z czasem, przeprowadzono natychmiast operację wymiany zastawki. Jednoznacznie stwierdzono, że przyczyną złego samopoczucia Pawła było zerwanie drenu i ucisk płynu mózgowo-rdzeniowego na czaszkę.

Obecnie Paweł nadal przebywa w katowickim szpitalu, znajduje się na oddziale rehabilitacji a jego stan jest ciężki. Nie mówi, nie rusza się, nie przełyka, jednak lekarze i rodzina mocno wierzą, że uda się poprawić stan zdrowia chłopca, niezbędna jest jednak dalsza rehabilitacja, która nie jest refundowana przez NFZ. Szacuje się, że miesięczny koszt terapii waha się w przedziale 5.000-10.000 złotych.

 

Paweł Rek

Możesz pomóc wpłącając darowiznę na konto

Każda zebrana kwota jest dla nas bardzo cenna, więc jeśli mogą Państwo pomóc, prosimy o wpłatę.

PKO BP: 74 1020 2528 0000 0702 0277 3166
tytułem: darowizna dla Paweł Rek

Za każdą okazaną pomoc serdecznie dziękujemy.

Płać on-line